Nagrania rycerskie to jedno z naszych ulubionych działań, dlatego regularnie pojawiamy się na planach filmowych. Najczęściej potrzebni są tam rycerze statyści, konsultanci od uzbrojenia i strojów średniowiecznych lub choreografowie walk. Zdarza się również, że to aktorzy muszą zagrać scenę pojedynku, mimo że wcześniej nie mieli żadnego kontaktu z bronią. To właśnie ten element bywa najtrudniejszy, ponieważ czasu zazwyczaj jest bardzo mało. Zdarza się nawet, że ułożenie choreografii musi odbyć się bezpośrednio na planie, a większość aktorów nie ma przecież doświadczenia w szermierce.
Są jednak sytuacje wyjątkowe i ta właśnie taka była – trafiliśmy na osobę, która doskonale wiedziała, czym jest szermierka. Znała terminologię, numerację zasłon oraz zasady ruchu scenicznego. Był to Daniel Olbrychski – legenda polskiego kina, kojarzona z wieloma historycznymi i epickimi rolami.
Już od pierwszej rozmowy wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z kimś, kto rozumie realia scen walki. To znacznie ułatwiło dalszą pracę na planie.
Scena walki w serialu „Teściowie”
Nasza praca dotyczyła sceny w serialu „Teściowie”. Sama scena nie była skomplikowana technicznie, natomiast miała wyraźnie komediowy charakter. Bohater grany przez Daniela Olbrychskiego grał w niej samego siebie. Próbował przegrać pojedynek z amerykańskim aktorem, jednak za każdym razem mu się to nie udawało. Ten motyw stanowił główny żart sceny. Całość opierała się na popkulturowym wizerunku aktora jako niezłomnego wojownika. Widz miał odnieść wrażenie, że nawet gdy bohater chce przegrać, to po prostu nie potrafi.
Z zgodnie z ustaleniami z produkcją naszym zadaniem było ubranie aktorów w zbroje, ułożenie choreografii, a nasz trener Robert Szatecki miał być dublerem w trakcie walki. Z takim właśnie założeniem przyjechaliśmy na plan filmowy. Szybko jednak okazało się, że plan trzeba zmienić. Daniel Olbrychski chciał brać udział w scenie osobiście. Nie unikał fizycznej pracy, mimo wieku. W efekcie zamiast dublera musieliśmy ułożyć choreografię bezpośrednio pod dwóch aktorów.

Typowe nagrania rycerskie czyli 30 minut na przygotowanie choreografii
Jeden z aktorów nie miał żadnego doświadczenia w walce bronią. Dlatego układ musiał być prosty, bezpieczny i czytelny. Na przygotowanie całości mieliśmy około 30 minut, zatem kluczowe było skupienie się na podstawowych ruchach a pracą kamery chcieliśmy dodać dynamiki. Ogromnym ułatwieniem okazała się wiedza i doświadczenie Pana Daniela Olbrychskiego. Dzięki temu drugi mniej doświadczony w walce aktor szybciej wdrożył się układ. W rezultacie scena wyszła dokładnie tak, jak zakładał scenariusz.
Choć sam układ był prosty to musimy przyznać, że była to wyjątkowa dla nas realizacja. Mieliśmy okazję pracować z prawdziwą legendą polskiego kina, a takie doświadczenia zostają w pamięci na długo. Czekamy na kolejne wyzwania:)!


